Piórem Pisane

Stać nas na więcej

Niech śmierć będzie dla nas łaskawa
Pozwoli umierać z godnością
Niech ludzie nie odbierają jej prawa
Myląc swe dobro ze sprawiedliwością

 

...

Nie opadły jeszcze liście
nie uszczypnął mroźny wiatr
już nadzieją rzuciliście
stojąc jeszcze w drzwiach
rękawicę trzeba podnieść
stanąć tam gdzie ludzi las
swoje życie trzeba odnieść
podług Bożych prawd

W zamknięciu

chciałem świat poznawać
żyć teatrem zdarzeń
ale sam na deskach stoję
za kurtyną marzeń
dzwonek znowu nie brzmi
to już chyba trzeci
ustał szum na pustej sali
niezajętych krzeseł
już muzykę słyszę
długie pauzy, nieme tony
swoje kwestie znów przemilczę
nie podniosą się zasłony